czwartek, 20 listopada 2014

Czego nowego nauczyłam się w zeszłym miesiącu

Kolejny dzień wyzwania blogowego u Uli, a w nim… czego się ostatnio nauczyłam…

Hmm, dobrą chwilę musiałam się nad tym zastanowić i doszłam do wniosku, że niestety nie mogę pochwalić się żadnymi wielkimi osiągnięciami. Jednej rzeczy, której się nauczyłam w ubiegłym miesiącu i z której mogę być dumna i się nią pochwalić to… chałka, a dokładnie rzecz ujmując, samodzielne przygotowanie ciasta, zaplecenie i upieczenie
Chałka to rodzaj pieczywa, wywodzącego się z kuchni żydowskiej. Jest ona bardzo popularna w Łodzi, moim rodzinnym mieście, gdzie swego czasu mniejszość żydowska stanowiła obok Polaków, Rosjan  i Niemców znaczną część społeczeństwa. Dlatego też Łódź zwana jest miastem 4 kultur. Taka różnorodność kultur wywarła ogromny wpływ na kształt miasta, a także na lokalną kuchnię.  
Moja chałka to był absolutny debiut i muszę przyznać, że udała mi się wyśmienicie.



Taka chałka idealnie nadaje się na niedzielne śniadanie do zjedzenia z samym masłem lub ulubionym dżemem, a do popicia oczywiście kakao! :) 

Pozdrawiam!

26 komentarzy:

  1. Lubię chałki, a ta wygląda smakowicie ;) Fajnie, że znów bierzesz udział w wyzwaniu. Mnie tym razem pochłonął absolutny brak czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na szczęście udało mi się przyłączyć do zabawy, choć jak widzisz dzisiejszy post też opublikowałam dość późno;) Mam nadzieję, że uda ci się wygospodarować trochę czasu w przyszłym miesiącu, aby wziąć udział w grudniowym wyzwaniu ;)

      Usuń
  2. Wyglada mega apetycznie :) Przypomina troche z wygladu francuska Brioche, ktora mozna tak jak croissanty jesc na sniadanie np. z konfitura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę że nawet w smaku jest nieco podobna ;)

      Usuń
  3. przypomniało mi się dzieciństwo i poranki u Babci, gdy zajadaliśmy z rana pyszne chałki :)))

    pozdrawiam :)

    http://stylzyciakaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się wzbudzić takie miłe wspomnienia :)

      Usuń
  4. U mnie również żadnych spektakularnych sukcesów w nauce nie było przez ostatni miesiąc, ale chałka to moim zdaniem całkiem fajne osiągnięcie! Kupna chałka smakuje świetnie, a taka domowa... mmmm, aż się zrobiłam głodna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowa jest niesamowicie smaczna - polecam!
      PS. Jest bardzo prosta w przygotowaniu ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam świeżą chałkę z masełkiem - palce lizać ;) Ta Twoja wygląda bardzo smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, moim zdaniem najlepsza jest właśnie z masłem;) Faktycznie wyszła mi bardzo ładnie, jestem z niej bardzo zadowolona ;)

      Usuń
  6. Ja też uwielbiam chałkę i nie wiem czemu nie wpadłam na pomysł, żeby sobie ją upiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz spróbować zrobić ją sama - jest bardzo prosta i smaczna.

      Usuń
  7. uwielbiam ! mimo że jestem po kolacji zaburczało mi w brzuchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zrobić akurat na sobotnie lub niedzielne śniadanko ;)

      Usuń
  8. Aaa, ślinię się jak mops! Jaka przepiękna chałka! Wygląda obłędnie apetycznie, gratuluję, że umiesz sama taką zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Chałka jest prosta w wykonaniu, polecam spróbować! :)

      Usuń
  9. Uwielbiam chalke ! Mmm ale mi sie zatesknilo za tym smakiem ! Juz wiem, czym w niedziele zaskocze chlopaka :) musze tylko znalezc w internetach przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam po przepis na mojego bloga kulinarnego :)
      http://codzienne-gotowanie.blogspot.co.uk/2014/11/chaka.html

      Usuń
  10. Ależ smakowita,, a jak musiało pięknie pachnieć w domku gdy się piekła! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OOO, też jestem z Łodzi! :) A smazyłaś chałkę? Tylko nie świeżą, musi troche polezeć ;) Grube kawałki moczymy w mleku (z każdej srtony), a potem siup na patelnie - pychotka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak! Gdy pieczywo jest już lekko nieświeże - często tak robię - mleko z jajkiem i z przyprawami (zioła, papryka, curry) lub na słodko z cukrem i cynamonem i odrobiną gałki muszkatołowej ;) Smażone oczywiście na masełku - pychotka :)

      Usuń
  12. Potrafi ktoś uwierzyć, ze można nie lubić drożdżowego ciasta? Ja właśnie jestem takim "wyrodkiem", a przynajmniej w gronie znajomych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, no nie wierze.. jak nie można takiego ciasta lubić?? :(

      Usuń

Serdecznie dziekuję za komentarze! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...