niedziela, 30 listopada 2014

Jak przetrwać jesień #4

Dziś nadeszła pora na ostatni już wpis z serii jak przetrwać jesień. Mam nadzieję, że te posty się Wam podobały i że choć troszkę przyczyniły się do poprawy Waszego nastroju, a dzięki pomysłom w nich zawartym, jesienne wieczory mijały  szybko, w milej i przyjemnej atmosferze. Na zakończenie serii postanowiłam przygotować wpis nieco odmienny od pozostałych, a mianowicie kulinarny. Przeczytacie w nim o rozgrzewających, aromatycznych typowo jesiennych potrawach. Jesień bowiem to idealna pora na zaszycie się w kuchni i spokojne, powolne pichcenie. 

Część 4 - Kulinaria
  1. Potrawy jednogarnkowe takie jak casserole, dania z wolnowara czy tagine - jesienią i zimą zawsze nachodzi mnie na przygotowanie takich pysznych, sycących, jednogarnkowych potraw. O kilku z nich pisałam w poście o rozgrzewających potrawach, mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie, ja osobiście polecam tagine z baraniny - pychotka! :) 
  2. Zapiekanki - sycące, proste dania (najczęściej makaronowe, choć nie tylko), które idealnie nadają się do postawienia na stół i wspólnego jedzenia w gronie znajomych.
  3. Curry - aromatyczne indyjskie potrawy są idealne na chłodne jesienne dni, ponieważ fantastycznie rozgrzewają, dzięki dużej zawartości różnego rodzaju rozgrzewających przypraw
  4. Zupy - gęste, warzywne, sycące, fantastycznie rozgrzewające. Kilka ciekawych przepisów przedstawiłam Wam w poście o rozgrzewających zupach.
  5. Ciasta - aromatyczne, pachnące, najlepiej z dodatkiem orientalnych przypraw oraz sezonowych owoców np. gruszek - to idealny dodatek każdego podwieczorku. 
  6. Herbata - dodatek miodu lub imbiru sprawi, że taki napój nie tylko cudownie nas rozgrzeje, ale także dobrze wpłynie na nasze zdrowie. Jeżeli jesteście bardzo zmarznięci polecam wypróbować herbatkę "z prądem", czyli z dodatkiem rumu. Jeżeli natomiast lubicie orientalne smaki, polecam wypróbować herbatę po indyjsku (masala chai) - mocno słodką z dodatkiem mleka, kardamonu i innych orientalnych przypraw.
  7. Grzane piwo - niesamowicie rozgrzewające, z dodatkiem miodu, goździków i cynamonu, stanowi fantastyczny napój na mroźne dni.
  8. Grzane wino - podobnie rozgrzewające jak grzane piwo,  dodatek egzotycznych przypraw takich jak cynamon czy goździki, ziele angielskie czy kardamon sprawia, że cudownie pachnie i maja specyficzny orientalny aromat. 
  9. Czekolada na gorąco - to oczywiście coś dla fanów słodyczy;) wspaniałe do ciasta. 
  10. Kakao - idealne na leniwe poranki, spędzane w piżamie, ciepłych skarpetach i i grubym swetrze.





A jakie są Wasze kulinarne pomysły na jesień? Co najbardziej lubicie gotować o tej porze roku? Koniecznie napiszcie! 

Pozdrawiam!

niedziela, 23 listopada 2014

Jak przetrwać jesień #3

W poprzednich postach pisałam co robić, aby nie zwariować jesienią - rzuciłam kilka pomysłów na spędzenie czasu w domu oraz o tym co robić, aby wyjść z domu. Dziś ponownie zostaniemy w domu, ale będziemy tworzyć. Jesień, a co za tym idzie długie wieczory, to idealna pora, aby zająć się jakimś rękodziełem. I to właśnie jest mój pomysł na przetrwanie jesieni!

Część 3 - rękodzieło/DIY
  1. Albumy ze zdjęciami np. z wakacji - słoneczne, radosne fotki i wspomnienie wakacji zdecydowanie poprawią nastrój. Przygotowanie albumów z odbitkami zdjęć to fantastyczna rzecz, którą możemy pochwalić się każdemu kto do nas przyjdzie, albo zabrać ze sobą gdy chcemy pokazać nasze zdjęcia w towarzystwie. 
  2. Zajmij się rękodziełem, które najbardziej ci odpowiada.
  3. Spróbuj rysować, malować, wyszywać.
  4. Nauka szydełkowania i/lub robienia na drutach, a jeżeli już opanowałaś tę sztukę - wydziergaj czapy, szale lub rękawice rodzinie lub znajomym, możesz je im podarować jako prezent na Mikołajki lub Gwiazdkę, taki własnoręcznie przygotowany prezent będzie z pewnością o wiele bardziej doceniony niż kupny.
  5. Zacznij przygotowywać ozdoby świąteczne, to już najwyższa pora! 
  6. Zrób własnoręcznie kartki świąteczne, wypisz je i przygotuj wcześniej do wysłania. 
  7. Naucz się szyć na maszynie! To z pewnością jest dużym wyzwaniem, ale satysfakcja będzie gwarantowana!
  8. Spróbuj robić własnoręcznie biżuterię, możesz wyczarować to co lubisz i co chciałabyś mieć, a na dodatek będzie to coś oryginalnego i niepowtarzalnego! 
  9. Albumy wspomnieniowe z wyjazdów tzw. scrapbooking. Ja z wszelkich wyjazdów przywożę mnóstwo materiałów, ulotek, biletów, wejściówek i aby zachować wspomnienie z tych wyjazdów robię kolaż z tych rzeczy w specjalnym albumie ;) 
  10. Naucz się obsługi nowego programu np. do obróbki zdjęć, to z pewnością będzie bardzo przydatne!








A czym Wy zajmujecie się jesienią? Tworzycie coś własnoręcznie?


Pozdrawiam!

piątek, 21 listopada 2014

Ważny szczegół

Dziś już ostatni dzień wyzwania blogowego u Uli, a w nim jedno zdjęcie pokazujące ważny szczegół… Interpretacja oczywiście dowolna. 
Chwilę musiałam się zastanowić, ponieważ jest wiele szczegółów, które są dla mnie ważne, jednak ostatecznie zdecydowałam się pokazać coś bez czego moje mieszkanko było by puste i bez wyrazu. Mam tu na myśli oczywiście kwiatki i roślinki, które mam porozstawiane po całym mieszkaniu. Bez zielonych dodatków mieszkanie wydaje mi się martwe i smutne. Wystarczy jednak kilka doniczek z najzwyklejszymi roślinkami czy kilka kaktusików, aby nadać mu miły i przyjemny charakter;) 
A jak jest u Was? Czy też nie wyobrażacie sobie mieszkania bez roślin? Napiszcie! :) 




Dziękuję wszystkim za zaglądanie i mam nadzieję, że będziecie wpadać częściej, nie tylko aby oglądać posty związane z wyzwaniem ;) Jednocześnie dziękuję Uli za zorganizowanie tej zabawy - jak zwykle było wspaniale! :) 


Pozdrawiam!

czwartek, 20 listopada 2014

Czego nowego nauczyłam się w zeszłym miesiącu

Kolejny dzień wyzwania blogowego u Uli, a w nim… czego się ostatnio nauczyłam…

Hmm, dobrą chwilę musiałam się nad tym zastanowić i doszłam do wniosku, że niestety nie mogę pochwalić się żadnymi wielkimi osiągnięciami. Jednej rzeczy, której się nauczyłam w ubiegłym miesiącu i z której mogę być dumna i się nią pochwalić to… chałka, a dokładnie rzecz ujmując, samodzielne przygotowanie ciasta, zaplecenie i upieczenie
Chałka to rodzaj pieczywa, wywodzącego się z kuchni żydowskiej. Jest ona bardzo popularna w Łodzi, moim rodzinnym mieście, gdzie swego czasu mniejszość żydowska stanowiła obok Polaków, Rosjan  i Niemców znaczną część społeczeństwa. Dlatego też Łódź zwana jest miastem 4 kultur. Taka różnorodność kultur wywarła ogromny wpływ na kształt miasta, a także na lokalną kuchnię.  
Moja chałka to był absolutny debiut i muszę przyznać, że udała mi się wyśmienicie.



Taka chałka idealnie nadaje się na niedzielne śniadanie do zjedzenia z samym masłem lub ulubionym dżemem, a do popicia oczywiście kakao! :) 

Pozdrawiam!

środa, 19 listopada 2014

Moja ostatnia praca kreatywna

Blog Uli motywuje do działania i ma na celu promowanie naszych prac, rękodzieła, tego co tworzymy. I to właśnie jest tematem kolejnego wyzwania - praca kreatywna, co ostatnio stworzyłyśmy. Ponieważ Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, postanowiłam wcześniej niż co roku zabrać się za przygotowanie świątecznych ozdób. Tak oto powstały takie oryginalne kartki z motywem choinki;) 



A co Wy stworzyłyście w ostatnim czasie? Przygotowujecie już jakieś świąteczne ozdoby? Koniecznie dajcie znać!

Pozdrawiam!

wtorek, 18 listopada 2014

Jesień - rozgrzewające potrawy

Witam i zapraszam na kolejny wpis z jesiennej, rozgrzewającej serii. Pisałam już o rozgrzewających przyprawach, które wspaniale grzeją od środka, zapobiegają przeziębieniom i nadają potrawom wspaniały smak. Przedstawiłam Wam również kilka moich pomysłów na pyszne, jesienne, rozgrzewające zupy. Dziś natomiast postanowiłam zaproponować kilka moich ulubionych rozgrzewających przepisów na dania główne.

Kurczak vindaloo
Jedno z najbardziej znanych i jednocześnie najostrzejszych dan kuchni indyjskiej. Pochodzi z regionu Goa, jednakże swoje korzenie ma w kuchni portugalskiej. Dzięki użyciu dużej ilości przypraw danie jest bardzo aromatyczne, a mięso miękkie i soczyste.
  • 2 piersi z kurczaka
  • 4 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę
  • 2 centymetry świeżego, startego imbiru
  • 1 łyżeczka przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminu
  • 0,5 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • 0,5 łyżeczki ziaren gorczycy
  • 2 łyżki octu z białego wina
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • kilka kropli soku z cytryny
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka nasion kminu
  • 1 łyżeczka płatków chili
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2cm laski cynamonu
  • oliwa do smażenia
W misce przygotować marynatę - wymieszać czosnek i imbir, sok z cytryny i ocet winny z przyprawami (garam masalą, kolendrą, kminem, pieprzem kajeńskim i gorczycą) oraz oliwą. Do marynaty dodać pierś z kurczaka pokrojoną w dość dużą kostkę. Dokładnie wymieszać, aby przyprawy pokryły mięso, przykryć folią i odstawić do lodówki na kilka godzin.
Na patelni rozgrzać olej i przesmażyć na nim cynamon, nasiona kminu i płatki chili, po chwili dodać drobniutko posiekaną cebulę. Wszystko smażyć na niedużym ogniu aż cebula zmięknie i lekko zbrązowieje. Dodać zamarynowanego kurczaka, wymieszać i dusić przez kilkanaście minut lub do czasu aż kurczak będzie usmażony. Podawać z chlebkiem nan.


Curry z kurczaka po cejlońsku
Kolejne danie kuchni indyjskiej, tym razem z Cejlonu - pyszne.
  • 2 piersi z kurczaka
  • szklanka wody
  • 2 cebule
  • 2 łyżeczki startego imbiru
  • 2 łyżeczki przeciśniętego przez praskę czosnku
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 4 łyżeczki delikatnej przyprawy curry
  • 2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
  • 2 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka czarnuszki
  • 1 saszetka śmietanki kokosowej
  • puszka krojonych pomidorów
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • olej
  • świeża kolendra
Na głębokiej patelni rozgrzać olej, przesmażyć na nim czarnuszkę aż zacznie strzelać, zmniejszyć ogień i dodać drobno posiekaną cebulę (opcjonalnie można dodać gwizdkę anyżu, aby lepiej wydobyć słodkość cebuli i dodać delikatnego smaku anyżu, należy ją jednak usunąć, gdy cebula się usmaży). Cebulę smażyć delikatnie i powoli aż zmieni kolor na brązowy.
W międzyczasie przygotować pastę z imbiru, czosnku, przypraw: curry, kurkumy, ostrej papryki oraz odrobiny wody. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać lub nawet zmiksować. Pastę dodać do usmażonej cebuli, dokładnie wymieszać i smażyć kilka minut, jeśli cebula będzie zbyt sucha podlać wodą. Dodać kurczaka, śmietankę kokosową, pomidory i koncentrat pomidorowy, dokładnie wymieszać i smażyć na średnim ogniu przez około 15-20 minut. Pod sam koniec gotowania wsypać przyprawę garam masala, dokładnie wymieszać i smażyć jeszcze 2 minuty. Posypać posiekaną, świeżą kolendrą i od razu podawać. Najlepiej smakuje z chlebkiem nan.

Tajine z baraniny
Tajine to rodzaj glinianego naczynia, powszechnie używanego w krajach Afryki północnej, w którym przygotowuje się dania o tej samej nazwie. Stożkowy kształt naczynia i powolne gotowanie, pozwalają na wydobycie z potraw pełnego smaku i aromatu. Oryginalnie tajine stawia się na specjalnych nóżkach nad malutkim paleniskiem opalanym węglem drzewnym lub drewnem, w warunkach domowych można używać tego naczynia na zwykłych płytach elektrycznych (nie indukcyjnych!), ustawionych na niska moc. Ja posiadam oryginalne, tunezyjskie naczynie tajine, przywiozłam je z wakacji, o czym pisałam w poście o pamiątkach z podróży.
  • 650g baraniny
  • sól i pieprz
  • 2 średnie cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chili
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka pasty harissa
  • 16 suszonych moreli
  • 2 garście rodzynek
  • 3 goździki
  • gwiazdka anyżu
  • kilkucentymetrowa laska cynamonu
  • szczypta szafranu
  • pół czerwonej papryki
  • puszka krojonych pomidorów (400g)
  • 250ml bulionu warzywnego
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 150g ciecierzycy z puszki
  • posiekana kolendra do przybrania
  • olej do smażenia
W dużym rondlu lub głębokiej patelni rozgrzać olej. Baraninę pokroić w około dwucentymetrową kostkę, dobrze posolić i popieprzyć, a następnie przesmażyć aż zbrązowieje, po czym zdjąć z patelni. Na tym samym tłuszczu usmażyć cebulę pokrojoną w drobną kostkę, czosnek pokrojony w plasterki, drobno posiekaną papryczkę chili. Gdy cebula się zeszkli dodać goździki, gwiazdkę anyżu, laskę cynamonu i doprawić pieprzem. Dodać koncentrat pomidorowy i harissę, dokładnie wymieszać i smażyć przez kilka minut, w razie gdy sos jest zbyt suchy podlać odrobiną wody lub białego wina. Następnie dodać morele, rodzynki i szafran, zalać pomidorami z puszki i zagotować. Dołożyć mięso, wlać część bulionu, aby sos nie był zbyt rzadki. Sos przełożyć do tajine, naczynie postawić na zimnej płycie elektrycznej i ustawić ją na "2" (do palników gazowych konieczna będzie płyta rozpraszająca ciepło). Gotować przez 2-3 godziny, lub do czasu aż mięso będzie miękkie. Podawać z kuskusem.


Chili con carne
To znane zapewne większości tradycyjne danie kuchni amerykańskiej - wspaniałe, sycące, aromatyczne i pikantne danie. Wywodzi się ono z czasów kolonizowania kontynentu północnoamerykańskiego, kiedy to pionierzy wyruszający w daleką podróż zaopatrywali się w suchy prowiant, przygotowywali kostki z suszonej wołowiny, słoniny, suszonych papryczek chili i soli. Tak przygotowane i wysuszone mięso, bardzo dobrze znosiło długie podróże. W celu przygotowania strawy wystarczyło wrzucić je do wody i zagotować.
W skład chili oprócz mięsa (zazwyczaj wołowina) i papryczek chili, wchodzą także pomidory, czerwona fasola oraz inne dodatki takie jak czosnek, cebula i kmin. Puryści uważają jednak, że prawdziwe chili powinno składa się jedynie z mięsa i papryczek, bez jakichkolwiek innych warzyw.
W Stanach Zjednoczonych powołano nawet do życia International Chili Society - organizację mającą na celu promowanie, rozwój i udoskonalanie chili, odbywają się tam coroczne zawody w przygotowaniu tego dania. Chili jest oficjalnym daniem stanu Texas od 1977 roku.
Istnieje jednak wiele odmian tego dania, a z chili, podobnie jak z polskim bigosem - ilu kucharzy i gospodyń tyle wersji, odmian i niuansów. Prawdziwe chili powinno być przygotowane z kawałków mięsa wołowego, obecnie, szczególnie w Europie, przygotowuje się je jednak z mięsa mielonego.

  • 1 duża cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1-2 papryczki chili (ilość należy uzależnić od własnych preferencji i ostrości papryczek)
  • 500g mięsa mielonego wołowego
  • 1 litr przecieru pomidorowego (passaty)
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 czerwona papryka
  • 1 łyżka mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka słodkiej i ostrej papryki
  • 1 łyżeczka oregano
  • szczypta płatków chili
  • sól, pieprz
Na głębokiej patelni lub w rondlu rozgrzać olej, przesmażyć na nim drobno posiekaną cebulę, czosnek i papryczkę chili. Gdy cebula się przyrumieni dodać mięso i smażyć, aż zmieni kolor. Następnie wlać przecier pomidorowy, dodać przyprawy - kmin, słodką i ostrą paprykę, płatki chili i oregano. Wszystko dusić na niewielkim ogniu. Doprawić do smaku solą i pieprzem, dodać pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę i dusić do czasu aż zmięknie. Pod sam koniec gotowania dodać czerwoną fasolę. Sos najlepiej jest zostawić na noc i jeść dopiero następnego dnia. Wtedy smaki lepiej się połączą, a danie będzie smaczniejsze. Przed podaniem dobrze podgrzać i ponownie doprawić do smaku, ponieważ mięso bardzo "wciąga" przyprawy i sól. Podawać z ryżem lub tortillą.


I na zakończenie coś dla wegetarian, choć nie tylko, ponieważ dania z warzyw są tak smaczne, ze z pewnością zasmakują zagorzałym mięsożercom;)

Rajma Masala
Jest to wegetariańskie curry, którego głównym składnikiem jest czerwona fasola, z pomidorowym, aromatycznym sosem. Danie jest bardzo smaczne i niezwykle sycące.
  • 2 puszki czerwonej fasoli
  • 2 puszki pomidorów
  • 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
  • olej do smażenia
Pasta cebulowa:
  • 1 duża cebula drobno posiekana
  • 4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 łyżeczka świeżego startego imbiru
  • kawałek laski cynamonu (2cm)
  • 3 goździki
  • 1 łyżka nasion kolendry
  • 0,5 łyżeczki nasion kminu
  • 1-2 suszone papryczki chili (zależy od ostrości)
Pasta cebulowa
Na patelni rozgrzać olej i przesmażyć na nim cynamon, goździki, nasiona kolendry i kminu oraz suszoną papryczkę chili. Smażyć przez około minutę aż zmienią kolor i zaczną intensywnie pachnieć. Następnie dodać cebulę, czosnek i imbir, dusić do czasu aż cebula się zeszkli. Zdjąć z patelni, przestudzić i zmiksować na gładką pastę.

Curry
W woku lub głębokiej patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i przesmażyć na nim pastę cebulową. Następnie dodać pomidory i koncentrat pomidorowy, dusić przez kilka minut, dodać fasolę i dusić przez kolejne kilka-kilkanaści minut. Podawać natychmiast z chlebkiem nan.


Ciecierzyca na ostro
Idealne danie dla wegetarian, ale jestem pewna,że zasmakuje także tym którzy nie mogą obejść się bez mięsa. Potrawa ta może być daniem głównym, lub w mniejszej ilości podana jako przystawka. Pierwszy raz spróbowałam tego dania w indyjskiej restauracji, właśnie jako przystawkę, która tak bardzo nam z K. zasmakowała, że postanowiłam ja odtworzyć i podzielić się z Wami tym przepisem;)
  • 2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 0,5 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • 0,5 łyżeczki kurkumy
  • 1 cebula
  • 2 łyżeczki świeżego startego imbiru
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 puszka pomidorów
  • 2 puszki ciecierzycy (800g)
  • 2 średnie ziemniaki
  • 0,5 łyżeczki przyprawy garam - masala
  • sól
  • oliwa
W małej miseczce wymieszać kolendrę, kmin, pieprz kajeński i kurkumę, dodać 3 łyżki wody i dokładnie wymieszać.
W rondlu lub głębokiej patelni rozgrzać olej i przesmażyć drobno pokrojoną cebulę aż lekko zbrązowieje. Dodać czosnek i imbir, mieszać i smażyć przez około 1 minutę. Dodać mieszankę przypraw, dokładnie wymieszać. Dodać pomidory, następnie ciecierzycę i ziemniaki. Zagotować i dusić pod przykryciem aż ziemniaki zmiękną (około 15-20 minut). Pod sam koniec gotowania dodać przyprawę garam - masala. Jeżeli danie nie jest wystarczająco kwaskowe można dodać nieco soku z cytryny


Mam nadzieję, że spodobały się Wam zaproponowane dziś przeze mnie rozgrzewające potrawy i że spróbujecie przygotować którąś z nich. Pamiętajcie,  nie musicie trzymać się ściśle przepisu. Jeżeli nie lubicie ostrych potraw dodajcie mniej chili, pamiętajcie jednak, że to właśnie ona w głównej mierze ma działanie rozgrzewające :)

Jeżeli przygotowałyście jakąś potrawę z moich przepisów to koniecznie dajcie znać! Będzie mi bardzo miło!

Więcej ciekawych przepisów znajdziecie na moim blogu kulinarnym Codzienne Gotowanie - zapraszam!

Jeżeli macie jakieś pytania lub wątpliwości - piszcie! W miarę możliwości postaram się pomóc ;)


Pozdrawiam!


Ulubiona lista muzyczna do pracy kreatywnej

Kolejny dzień wyzwania blogowego będzie upływał przy dźwiękach naszej ulubionej muzyki.



Mówiąc szczerze nie mam ulubionej muzyki konkretnie do tego czy innego zajęcia. W ogóle zauważyłam,że ostatnio słucham mało muzyki, a jeśli już mi się zdarzy to pozostaje przy starych, sprawdzonych szlagierach. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi stara, dobra muzyka z lat 70, trochę kawałków z lat 80 i 90, późniejsza muzyka to zwykła sieczka, której nie trawie. Odnosi się to zarówno do muzyki polskiej jak i zagranicznej. Mam niesamowity szacunek i podziw dla zespołów, które kreatywnie działają i tworzą od 30-40 lat!

Muzyka jakiej słucham zależy oczywiście od nastroju, jednak najczęściej włączam coś energetyzującego, co podrywa mnie z krzesła jak np. to:


Zdarza się również, że mam ochotę na coś spokojnego i nastrojowego, wtedy wybieram np. to:


Jeżeli jednak interesuje Was szersza gama muzyki, którą lubię, to tu jest lista utworów, którą przygotowałam w tym roku na 30 urodziny siostry, a tutaj lista utworów, które wybrałam na 60 urodziny taty. Jest to kawał dobrej muzyki i do niej najczęściej lubię wracać. Znajdziecie tam zarówno polska, jak i zagraniczna muzykę z czasów gdy jeszcze większości z nas nie było na świecie, a która dzięki swojej mocy przetrwała do dziś, a nie została zapomniana po jednej piosence.

Tak jak wspomniałam na początku, najchętniej sięgam po moich wiecznie żywych faworytów, oto kilka przykładów:





A jakiej muzyki Wy słuchacie?

Pozdrawiam!

poniedziałek, 17 listopada 2014

Co bym zrobiła, gdybym miała 100 000 zł

Kolejny miesiąc - kolejne wyzwanie blogowe u Uli.
Ponownie niezwykle ciekawe tematy i duże wyzwanie dla naszej kreatywności i pomysłowości. 

Tym razem możemy nieco pofantazjować - gdyż pierwszy temat wyzwania brzmi - co bym zrobiła, gdybym miała na koncie 100 000zł.
Taka kwota to może nie wielki majątek, ale fajnie było by mieć taką luźną sumkę na różne zachcianki. Na co bym ją przeznaczyła? Hmm trudno mi się zdecydować…
  • W pierwszej kolejności z pewnością wybrałabym się w podróż do jakiegoś egzotycznego kraju - kusi mnie Azja południowo - wschodnia.
  • Możliwe też, że kupiłabym nowe body i dokupiła jakiś obiektyw - marzy mi się "rybie oko".
  • Przydałby mi się także telewizor w sypialni, bardzo chciałabym móc wylegiwać się w łóżku i jednocześnie skakać po programach, oglądać filmy lub ulubione programy;)
  • Z drobniejszych rzeczy rozglądam się za lepszym telefonem, zależało by mi na takim, który robi dobre zdjęcia, może ktoś mógłby coś polecić?
  • W końcu może kupiłabym także rolki i porządne krzesło do biurka (razem z biurkiem;))
W ogóle gdybym miała taka dużą wolność finansowa to zmieniłabym wiele rzeczy, jednak trzeba ciułać i ograniczać zachcianki, aby choć od czasu do czasu pozwolić sobie na jakiś "prezent" ;)

A na co Wy przeznaczylibyście taką kwotę?

Pozdrawiam!

niedziela, 16 listopada 2014

Jak przetrwać jesień #2

Witam, 
Mam nadzieję, że spodobały się Wam moje zeszłotygodniowe pomysły na to jak poprawić sobie nastrój jesienią, gdzie przedstawiłam kilka pomysłów na wyrwanie się z domu. Dziś zapraszam na kolejną porcję porad na to jak przetrwać ciemne i ponure dni oraz długie jesienne wieczory pozostając w domu.

Część 2 - co robić w domowym zaciszu
  1. Wystrój mieszkania - jest niezwykle istotny, zaopatrz się w zapachowe świeczki i ciekawe świeczniki. Aby w jesiennym domu ładnie pachniało przydadzą się również kadzidełka. Idealne do wystroju domu o tej porze będą również sezonowe rośliny - wrzosy, dynie, jesienne kwiaty. Ze względu na brak światła przydadzą się również różnego rodzaju lampki czy światełka.
  2. Muzyka - bardzo ważny element poprawiający humor, w zależności od nastroju wybierz utwory spokojne lub dynamiczne - energetyzujące, pobudzające.
  3. Gry planszowe i/lub puzzle - poniżej możecie zobaczyć kilka moich ulubionych gier. Muszę przyznać, że im więcej osób do towarzystwa, gry robią się o wiele ciekawsze;) Jeżeli chodzi o puzzle to mój nieustający faworyt od dzieciństwa, obecnie kolekcjonuję układanki z grafikami Eschera, muszę przyznać, że są bardzo trudne (odcienie szarości), ale ich układanie jest bardzo satysfakcjonujące. Ostatnio podczas wizyty w jednym z second handów wypatrzyłam dwa kolejne, za jedyne 2 funty każdy. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i od razu je zgarnęłam ;) 
  4. Gry komputerowe/PS/XBox - to świetna zabawa zarówno jeżeli spędzacie samotny wieczór, jak i wspaniała rozrywka w większym gronie. 
  5. Grube skarpety, koc, piżama, ciepłe kapcie - to oczywiście podstawa na chłodne jesienne poranki. Powinny być również jak najbardziej kolorowe, co dodatkowo pomoże poprawić nastrój ;) 
  6. Czytanie książek, czasopism, blogów - nie ma nic wspanialszego jak usiąść na kanapie, zakopać się w ciepły koc, z książką w jednej ręce i gorącą, aromatyczną herbatą w drugiej;) 
  7. Nauka czegoś nowego np. gorącego, ognistego języka kojarzącego się z latem np. hiszpańskiego
  8. Poświęć sobie wieczór - przygotuj gorącą, pachnącą kąpiel - domowe SPA, zrób sobie manicure i pedicure, nasmaruj się pachnącymi balsamami - po prostu się zrelaksuj.
  9. Wieczór filmowy - wybierz ulubiony lub całkiem nowy film, przygotuj gorący napój i smaczne przekąski, usadź się wygodnie na kanapie, zagrzeb w kocu i ciesz się seansem.
  10. Sprzątanie - czas na gruntowne porządki, na które z pewnością nie miałaś czasu latem np. zrób przegląd szafy lub ogarnij szafki w kuchni ;)










A co Wy robicie jesienią w domu? Czym zajmujecie się w długie jesienne wieczory? Koniecznie napiszcie!

A już za tydzień pomysły na jesienne rękodzieło, czyli co robić, gdy ma się niespokojne palce i mnóstwo pomysłów. 


Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...