poniedziałek, 1 września 2014

Realizacja sierpniowych postanowien

Nie wiem czy pamietacie, ale w sierpniowym, blogowym wyzwaniu Uli, mialysmy przygotowac liste rzeczy do zrobienia do konca miesiaca. Poniewaz sierpien wlasnie sie skonczyl, pora na krotkie podsumowanie ;) 
Moja lista byla dosc obszerna i pewnie udalo by mi sie ja zrealizowac w 100%, gdyby nie moje lenistwo i ogolne zmeczenie, pozne powroty z pracy oraz masa innych, o wiele ciekawszych rzeczy do robienia ;) Poza tym zrobilam kilka innych rzeczy, ktorych nie mialam na liscie, a ktore byly konieczne do wykonania ;) 

Punkty, ktore udalo mi sie zrealizowac to:



  • Upieklam ciabatte - mozecie ja obejrzec na moim blogu kulinarnym;)
  • Zrobilam domowy hummus - byl tak pyszny, ze zniknal zanim zdazylam zrobic mu zdjecie, dlatego tez nie ma przepisu, ale z pewnoscia go powtorze i mam nadzieje uda mi sie go uwiecznic i podzielic z Wami przepisem;)
  • Przygotowalam plan zwiedzania Barcelony, wydaje mi sie ze dosc szczegolowy, oczywiscie jak zwykle rzeczywistosc go zweryfikuje, ale juz wiemy co i gdzie chcielibysmy zobaczyc, obawiam sie tylko ze czasu nam na to wszystko nie wystarczy ;) 
  • Przejrzalam oferty wycieczek na wyjazd z siostra, zorientowalam sie w cenach i polaczeniach, jednak z roznych wzgledow wyjazd ten odwlecze sie chyba gdzies w okolice kwietnia-maja
  • Umylam okna oraz ponadprogramowo i dosc gruntownie posprzatalam salon i sypialnie;) 

Polowicznie:
  • Zaczelam robic porzadki w "box-roomie", tzn. rozgrzebalam go, wystawilam  rozne rzeczy, po czym zabraklo mi weny i wszystko jak leci upchnelam tam z powrotem dzieki czemu jest gorzej niz bylo ;) 
  • Wczesniejsze chodzenie spac w moim przypadku chyba nie wchodzi w gre, po pierwsze wieczorami mam mase rzeczy do zrobienia, a po drugie nawet gdy poloze sie wczesniej, to przewalam sie czesto po poltorej godziny nie mogac zasnac. Zasypiam o mojej stalej, tradycyjnej porze, czylo okolo 00.30, a budze sie regularnie i bez budzika o 8.30 i nijak nie moge tego zmienic ;) 
  • Przejechalam sie troche moim mieszczuchem po miescie, ale takie 30km przejazdzki trudno nazwac wycieczka rowerowa ;)

Punkty, ktorych nie udalo mi sie ogarnac:
  • Naprawic rower i pojechac na dluzsza wycieczke :( Zwyczajnie nie mialam czasu sie za to zabrac.
  • Nie poszlam na gym
  • Nie zaczelam uzywac hula-hop
  • Nie udaje mi sie przygotowywac sobie jedzenia do pracy, wieczorami zwyczajnie albo nie chce mi sie gotowac, albo nie mam sily, w ostatnim tygodniu nawet nie mialam mocy przygotowywac obiadow.
  • Nie udalo mi sie zorganizowac miejsca do pracy, choc podczas porzadkow odgruzowalam biurko i przestrzen pod nim, to jednak nadal nie jestem z niego zadowolona i czegos mi brakuje. Jednym slowem nie jest gotowe do pracy i do tego, aby je Wam pokazac :) 

Jak widzicie realizacja postanowien jest dosc trudna. Rozpraszaly mnie rowniez takie sprawy jak ladna pogoda i wiele ciekawych imprez odbywajacych sie w ostanim czasie w moim miescie. Zdecydowanie bardziej wolalam wyjsc z domu i wybrac sie na jakis festiwal czy pokaz fajerwerkow, niz siedziec w domu i sprzatac. To chyba oczywsite ;) Obiecuje sobie jednak, ze gdy nadejda jesienne pluchy bede pilnie pracowac w domu. 


Jestem bardzo ciekawa czy Wam udalo sie zrealizowac wasze listy? Koniecznie dajcie znac! :) 

Pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Wow i tak niezle udalo Ci sie zrobic. Gratuluje! A reszte mozesz spokojnie przelozyc na wrzesien ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziekuje:) faktycznie pozostale rzeczy plus te inne ktore wykluja sie w miedzyczasie zrobie w tym miesiacu;) A jezeli chodzi o sprzatanie to teraz bede miala motywacje, bo siostra do mnie przyjezdza ;)

      Usuń
  2. To fakt, nic tak nie motywuje do porządków jak goście :-) Ja będę jeździć na szmacie po koniec września, bo koleżanka do mnie przyjeżdża w październiku (hurra nareszcie mnie ktoś odwiedzi!!!) :-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za komentarze! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...