czwartek, 3 lipca 2014

Nadgorliwość gorsza od faszyzmu

Z powyższym stwierdzeniem chyba wszyscy się zgodzą ;) 

A czemu o tym piszę - oto co wymyśliła jakaś "mądra" głowa u mnie w firmie.

Ale zacznijmy od początku.

Do budynku w którym pracuje sporo osób przyjeżdża rowerami. W ramach parkingu samochodowego wydzielone są dwa parkingi dla rowerów (w sumie 75 miejsc), tuż za bramą wjazdową. Na parkingu obowiazuje okrężny ruch jednokierunkowy, jednak podobno zdarzało się, że niektórzy cykliści wyjeżdżając z parkingu jechali do bramy nieco pod prąd i podobno doszło do kilku prawie zderzeń z akurat wjeżdżającymi samochodami.

Nadgorliwość gorsza od faszyzmu



Dlatego też firma, dbając o bezpieczeństwo pracowników, postanowiła sprawie zaradzić i odseparować rowery od ruchu samochodowego (!) ustawiając wzdłuż miejsc postojowych dla rowerów (na szczęście tymczasową) barierkę, mającą zapobiec poruszaniu się bicykli po parkingu. 





Według założeń barierka powinna na wjeździe blokować przejazd, tak aby nie dało się tędy wjechać/wyjechać, widocznie tu ktoś ją odsunął. Dodam także, że krawężnik nie jest obniżony. 





Rowerzyści zmuszeni są do wjeżdżania na teren parkingu przez furtkę dla pieszych i chodnik, lub z drugiej strony przez chodnik i rampę! Tylko ten kto to wymyślił chyba zapomniał, że rower jest pojazdem i ma wszelkie prawo poruszać się po ulicach, w przeciwienstwie do chodników, po którym rowerom jeździć nie wolno. Ponadto jesteśmy także zmuszeni do zejścia z rowerów i wprowadzania ich na parking! To całkiem tak jakby kazano kierowcom wysiadać z samochodów przy bramie i dalej je pchać!



Firma dba także o bezpieczeństwo pieszych. Pracownicy  do tej pory wychodzili z budynku i swobodnie przecinali parking wychodząc główną bramą. Jednak od dziś to również  się zmieniło i w wejściu została ustawiona barierka, nakazująca pieszym, aby szli po chodniku wzdłuż budynku, do wyjścia na chodnik przy ulicy i tamtędy dalej szli w swoją stronę, ponieważ spacerowanie po parkingu może być niebezpieczne*(!). Szczególnie na parkingu na którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 5mph czyli 8 km/h!


Wszędzie rozmieszczone są także tablice ostrzegające przed zbliżającymi się pojazdami (to zupełnie tak jakby przed każdym przejściem dla pieszych ustawiono podobne znaki). 






Czy nie uważacie, że to lekka przesada i nadopiekuńczość? Myślę, że w okolicach szkół, nie ma tylu tablic i znaków ostrzegawczych co tutaj. Momentami czuję się jak w zakładzie dla ograniczonych umysłowo, gdzie nikt o niczym samodzielnie nie myśli, wszystko musi być pokazane palcem, a ścieżki którymi możemy się poruszać są odgrodzone od otaczającego świata, żebyśmy przypadkiem nie zrobili sobie krzywdy.

Poniżej zamieszczam jeszcze szkic parkingu z obecnymi oznaczeniami i proponowanymi zmianami, a także zaznaczonymi drogami wprowadzania rowerów na parking (1 i 2), czerwona linia to proponowana barierka wzdłuż parkingu oraz barierka ze strzałką "exit" dla pieszych umieszczona tuż przed drzwiami wejściowymi do budynku.


*Zamieściłam tu obszerne cytaty z dokumentu wysłanego do wszystkich pracowników, jeżeli chcecie mogę je zaznaczyć lub wkleić oryginały ;) 

Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. Siedzę w Anglii ledwo trzy miesiące i od razu rzuciła mi się w oczy ta "nadopiekuńczość". Też od razu poczułem się jakbym nagle stał się kompletnym idiotą. W fabryce, gdzie pracuję każda czynność opisana jest na odpowiednim zalaminowanym plakaciku, który nie jest naklejony jeden. O nie...może ktoś go nie zauważyć. Trzeba go powielić, tak z osiem do dziesięciu razy. Ręce mi opadły, kiedy ostatnio pojawił się u nas zakaz jedzenia na świeżym powietrzu. Dlaczego? Zagrożenie życia drobnoustrojami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie mozna jesc na zewnatrz?? W jakiej ty fabryce pracujesz?? :)
      ALe nadopiekunczosc spotyka sie tu faktycznie na kazdym kroku i przy rzeczach oczywistych - uwaga goraca woda w kranie, uwaga goracy kubek z kawa, uwaga ulica jedzie samochod! Masakra!

      Usuń
  2. Nie wiem, czy najpierw ja bym się pochlastała, czy pochlastała tego, kto to wymyślił. /najlepiej, żeby każdy byl zamknięty w swoim próżniowym akwarium, bez kontaktu z otaczającym światem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta nadopiekunczosc jest straszna, ale to wszystko dla naszego "bezpieczenstwa" ;) Od samego slowa "Health&Safety" dostaje gesiej skorki! :)

      Usuń

Serdecznie dziekuję za komentarze! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...