poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Przygotowania do majówki

W tym roku długo zastanawialiśmy się dokąd wybrać się na majówkę, rozważaliśmy wiele różnych opcji. Główym czynnikiem decydującym o naszym wyborze był rozkład lotów oraz ceny biletów. W Szkocji mamy ustawowo wolny poniedziałek (5 maja, tzw. spring bank holiday), a ponieważ zależało nam, aby wykorzsytać jak najmniej dni urlopowych, dlatego szukaliśmy lotów w czwartek wieczorem lub w piątek wcześnie rano, a powrót w poniedziałek po południu. Po tej selekcji pozostało nam zaledwie kilka opcji, natomiast po dalszej obserwacji cen biletów ostatecznie zdecydowaliśmy się polecieć do Belgii. 


Tiles - edynburskie puby

Dziś chciałabym przedstawić Wam kolejny wpis o edynburskich pubach. Tym razem postanowiłam przedstawić bardzo ładny pub o nazwie Tiles, czyli Kafelki. Przez długi czas nie skusiłam się do niego zajerzeć, ponieważ wydał mi się bardzo ekskluzywny i "posh", czyli szykowny, elegancki, taki z wyższych sfer. Kiedyś jednak odważyłam się skusić, bo doszłam do wniosku, że przecież nie może być strasznie drogi skoro przed wejściem nie stoi kamerdyner czy inny goryl, a ludzie których widziałam przez szybę, wyglądali na zupełnie "normalnych" ;) Ostatecznie skusiłam się, aby tam zajrzeć i poczuć klimat tego miejsca i muszę przyznać, że się nie rozczarowałam. Lokal wygląda wspaniale, ceny są przystępne, a atmosfera fantastyczna;)

edynburskie puby


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Jak mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu w Edynburgu

W poprzednich postach opisałam Wam moje perypetie mieszkaniowe oraz jak wynająć mieszkanie w stolicy Szkocji. Dziś natomiast postanowiłam pokazać jak wygląda moje obecne mieszkanie, niestety wciąż wynajmowane, co sprawia, że nie wygląda tak jak bym chciała. W wynajmowanym mieszkaniu nie można nic zmieniać, malować, wbijać gwoździ, czy co gorsza wieszać półek! Trzeba o nie dbać i szanować, nie zniszczyć, najlepiej, aby w dniu wyprowadzki wyglądało tak jak w dniu, gdy sie do niego wprowadzaliśmy, lub lepiej ;)

Jak mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu w Edynburgu

niedziela, 13 kwietnia 2014

Edynburskie puby - The Half Way

Kolejny pub jaki chciałabym Wam przedstawić i który koniecznie musicie odwiedzić będąc w Edynburgu to The Half Way (W Pół Drogi). 

Edynburskie puby

wtorek, 8 kwietnia 2014

Organizacja biżuterii

Jak może czytaliście wczesniej, prowadziłam bloga Urokliwe Detale, ponieważ jednak stosunkowo rzadko tam publikowałam, postanowiłam go zamknąć, a szeroko pojętą tematykę DIY pokazywać od czasu do czasu tutaj. Myślę, że będzie to ciekawe urozmaicenie, a także pokażę Wam czym jeszcze zajmuję się w wolnym czasie. Kilka ciekawszych wpisów przeniosę z Urokliwych Detali, ale bądą się tu pojawiały  całkiem nowe wpisy. Mam nadzieję, że te posty się Wam spodobają, a może nawet pomogą lub natchną do zrobienia czegoś samodzielnie

Dziś pokażę Wam jak zorganizować biżuterię.



Mam mnóstwo kolczyków, bransoletek i wszelkiego rodzaju przywieszek na szyję, które leżały w szufladkach i zawsze były strasznie splątane i pomieszane, zawsze miałam problem ze znalezieniem dwóch takich samych kolczyków, lub rozplataniem łańcuszków.  Z pewnością nie jedna z Was zna ten problem i wie o czym mówię. Podczas ostatnich porządków, postanowiłam w końcu coś z tym zrobić. Gdzieś w necie wpadł mi w oko świetny pomysł na uporządkowanie kolczyków i momentalnie postanowiłam wdrożyć go w życie. Nie wymaga on zbyt wielkich nakładów pieniężnych czy czasowych - jedyne czego potrzebujecie to kratka do studzenia chleba i haczyki (użyłam haczyków nakładanych na drzwi, chyba z Ikea). Nie będę się zbytnio rozpisywać, pokażę Wam zdjęcie i jestem pewna, że od razu zrozumiecie o co chodzi ;) 



Zawiesiłam swoją kratkę z kolczykami na wewnętrznej stronie drzwi do szafy. Spisuje się rewelacyjnie i w końcu moje kolczyki wiszą porządnie, parami i kolorami i nie muszę niczego szukać, jedynie podjąć decyzję "które by tu dziś założyć". ;)

Podobnie uporządkowałam bransoletki i naszyjniki. Wykorzystałam do tego stojak, który kupiłam już kilka lat temu w Ikei.


Mam nadzieję, że podobają się Wam moje pomysły na uporządkowanie biżuterii. Jeśli macie jakieś lepsze sposoby na przechowywanie kolczyków i innych elementów biżuterii, chętnie o nich przeczytam w komentarzach. Muszę przyznać, że jeszcze zastanawiam się nad zorganizowaniem jakiegoś pojemniczka na wkręty, bo te nadal spoczywają w pudełku. Mam nadzieję, że wkrótce coś wymyślę i oczywiście nie omieszkam podzielić się moimi pomysłami. 


Pozdrawiam! 

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Skakanka - podstawy


Jakiś czas temu będąc w sklepie "wpadła mi w oko" skakanka. Taka fajna, lekka, z liczniczkiem pokazującym ilość podskoków/obrotów, czas i spalone kalorie. Bardzo mi sie spodobała się i postanowiłam ja kupić. Doszłam, bowiem do wniosku, ze każda rzecz jest dobra do zmobilizowania sie, ruszenia tyłka i wprowadzenia do mojego życia większej ilości ruchu. Skakanka wydala mi sie do tego idealna, zajmuje bardzo mało miejsca i można z niej korzystać nieomalże wszędzie, nie wymaga specjalnego przygotowania, miejsca, a ćwiczenie na niej nie zajmuje dużo czasu, natomiast trening na niej może okazać sie bardzo skuteczny.

 

Zaczęłam trochę czytać na ten temat i oto kilka podstawowych informacji o skakance i o tym jak na niej trenować. 

Skakanki może używać właściwie każdy, nie jest to urządzenie skomplikowane i nie wymaga od ćwiczącego specjalnych umiejętności. 

Ćwiczeń na skakance nie powinny wykonywać osoby:
  • z do nadwagą, 
  • ze sabymi koścmi
  • mające problemy ze stawami
  • mające problemy z układem krążenia i niewydolnością serca
  • mające zaburzenia równowagi

Przygotowanie do skakania:
  • skakanka
    • powinna mieć odpowiednią długość (gdy staniemy na niej stopami, uchwyty powinny znajdować się na wysokości pach)
    • najlepsze są lekkie skakanki np. wykonane z tworzywa
  • odpowiednie obuwie np. takie jak do biegania (amortyzujace)
  • sportowy stanik (dotyczy dziewczyn;)) (warto w niego zainwestować, nie tylko ułatwia upawianie sportu, ale także, a może przede wszystkim, dba o Wasz biust podczas intensywnego ruchu np. podskoków, biegania)
  • rozgrzewka (przed)
  • rozciąganie (po)

Prawidłowa postawa
przy wykonywaniu ćwiczeń na skakance:
  • wyprostowana sylwetka
  • wciągniety brzuch
  • barki cofnięte
  • łokcie blisko tułwia
  • nadgarstki odchylone, to one nadają ruch skakance, nie całe ramiona!
  • podskoki wykonywane na niewielka wysokość
  • skakanie na palcach

Co daje skakanie na skakance
(teoria):
  • ujędrnia ciało
  • modeluje sylwetkę
  • nadaje ciału gibkości i sprężystości
  • poprawiają jędrność tylnych części ramion
  • pomaga w uzyskaniu płaskiego brzucha
  • pomaga spalać tłuszcz
  • pomaga spalać kalorie
  • kształtuje całą sylwetkę 
  • poprawia koordynacje i równowagę
  • poprawia działanie ukladu krążenia

Co faktycznie daje skakanie na skakance napiszę za jakiś czas ;) 


Zaczęłam wczoraj. 
Udało mi się wykonać 265 podskoków w kilku seriach po około 60. 
Zanim zaczełam skakać troszkę poczytałam, jak taki trening powinien wyglądać i w pierwszej chwili przeraziłam się, że na początku należy wykonywać około 60-70 podskoków na minutę. W praktyce okazało się, że nie jest to nic trudnego, ponieważ zakładane 60 podskoków wykonałam w 30 sekund;) 
Jeszcze przez jakiś czas będę robić serie po 60, bo przy takiej ilości nie mczę się zbyt mocno, ale mogę robić więcej powtórzeń, później wydłuże serie. 

Za jakiś czas wyprobuję innych rodzajów ćwiczeń i napiszę o nich w przyszłości.

Pozdrawiam i idę poskakać!


czwartek, 3 kwietnia 2014

Jak mi idzie realizacja planow na 2014 rok

Tak, tak, uplynely juz 3 miesiace 2014 roku. Nie wiem jak Wam, ale mnie ten czas minal niesamowicie szybko, naprawde nawet nie wiem kiedy. Dopiero bylam u znajomych na Sylwestra w Belfascie, a tu juz nagle jest po moich urodzinach i pozegnalam marzec;) Nie dosc, ze czas mija mi bardzo szybko, to na dodatek mam wrazenie, ze nic nie robie :(

Co przez te kilka miesiecy udalo mi sie zrobic? 

Niestety musze przyznac, ze niezbyt wiele :( 



To do niej chcialabym sie odwolac i chociaz wiem, ze do konca roku jeszcze jest troche czasu, to musze przyznac, ze obawiam sie czy niektore z moich postamowien uda mi sie zrealizowac, bo albo o nich zapomnialam, albo w ogole jeszcze sie do nich nie zabralam :( 

Ale po kolei:

  1. Regularne blogowanie Musze przyznac, ze to nawet mi sie udaje ;) zaczelam prowadzic kalendarz - miesieczna rozpiske i planuje kolejne wpisy, dzieki temu o wiele latwiej mi nad tym zapanowac ;) 
  2. Rekodzielo, szycie na maszynie, szydelkowanie, robienie na drutach Tu niestety nic sie nie wydarzylo, maszyny do szycia nawet nie wyjelam, drutow i szydelka nie tknelam :( 
  3. Wycieczki rowerowe W tym roku jeszcze nigdzie nie pojechalam, ale mam dobra wymowke - po pierwsze malo sprzyjajaca pogoda, a po drugie ostanio zepsul mi sie dosc powaznie rower i musze oddac go do naprawy.
  4. Zakup rolek Jeszcze nie kupilam, ale mam w palanach, moze nawet w tym miesiacu? ;) 
  5. Gym Lezy, w tym roku nie bylam jeszcze ani raz :( 
  6. Dieta Tu o dziwo nastapily pewne postepy;) zaczelam jesc troche inaczej i od razu zauwazylam roznice.
  7. Photoshop Nic z tym nie zrobilam, malo tego, wczoraj probowalam cos w nim zrobic, ale zirytowal mnie strasznie i zlecilam to zadanie K. :) 
  8. Fotografia Cykam, cykam, ale nadal to nie jest to to co bym chciala, czekam na wiosne, wiecej swiatla i natchnienie :) 
  9. Wakacje z siostra W zwiazku z pewnymi okolicznosciami (siostra sie szkoli) przesuwam ten punkt na przyszly rok.
  10. Angielski Pardon?
  11. Czytanie Slabo, malo czytam, nawet nie slucham ksiazek tak jak kiedys, jakos nie mam natchnienia, szkoda. Choc wczoraj przesluchalam ksiazke T. Tomczyka Bloger i chyba podziele sie moimi refleksjami na jej temat ;) 
  12. Powazny zakup Zamiast sie przyblizac, to oddala sie z zawrotna szybkoscia. 
  13. Wspolpraca blogowa Na tym froncie cisza, musze jeszcze duzo popracowac.
  14. Makijaz Nie mam na to czasu ;) 
  15. Oszczedzanie Ekhm, a co to takiego? ;) 
  16. Szafa Zadnych zmian, nawet jej palcem nie ruszylam ;) 
  17. Pisanie ksiazki Troche drgnelo na poczatku, a pozniej zapal opadl.
  18. Zdrowie Troche wiecej ruchu i zdrowszego jedzenia i musze przyznac ze od razu inaczej sie czuje:) oby tak dalej!

Jak widzicie nie wyglada to niestety najlepiej. Pocieszam sie tym, ze do konca roku jest jeszcze troche czasu i mam nadzieje, ze za kolejne 3 miesiace bede mogla pochwalic sie wieksza liczba "plusikow" :) 

A jak realizacja Waszych noworocznych postanowien? 

Pozdrawiam! 

środa, 2 kwietnia 2014

Rzecz o zakupach

Zakupy... ach którz ich nie lubi - chodzenie, szukanie, wybieranie, przebieranie, oglądanie...
Super prawda? :) 
W weekend byłam na zakupach i stopy bolą mnie do dziś ;) 
Tym postem chciałabym zacząć serie wpisów zakupowych...
Spokojnie, spokojnie, nie uciekajcie, dajcie mi dokończyc, może Was jednak zainteresuje ;) 


Oto krótka lista tego o czym chciałabym tutaj pisać:

Po pierwsze:
Zamierzam pisać o zakupach planowanych jak i tych dokonanych.

Po drugie:
Nie będzie o ciuchach, no chyba że kupię jakąś wystrzałową kieckę lub cudowne buty;) Ale generalnie nie lubię zakupów ciuchowych, nie lubię przymierzania, nie potrafię dopasować góry do dołu, jednym słowem jestem antytalenciem szafowym i o modzie zwyczajnie nic tu nie znajdziecie!

Po trzecie:
Nie będzie o kosmetykach, tu podobnie jak w punkcie drugim - jestem totalnym laikiem, moje kosmetyki ograniczają się do kilku podstawowych, których na dodatek używam niezbyt regularnie. 

Po czwarte:
O czym w takim razie będzie
O drobiazgach, które umilają życie, o gadżetach, o rzeczach potrzebnych w domu.

Po piąte
O marzeniach zakupowych, o rzeczach które mi się podobają i może chciałabym je mieć, ale wiem że nigdy nie będzie mnie na nie stać ;) (chyba że wygram w totka)

Po szóste:
Lubię rzeczy praktyczne (za wyjątkiem tych z punktu czwartego), nie musi byc modne/popularne/trendy, ważne aby spełniało swoja rolę i mnie się podobało.

Po siódme:
Uwielbiam łazić po "second handach" i Car Boot Sale (pchli targ), oglądać starocie i wygrzebywać z tego wszystkiego różne "perełki", które chętnie Wam tutaj pokażę ;) 

Po ósme:
Będę pisać o zakupach tradycyjnych -chodzeniu, macaniu, oglądaniu, bolących nogach i przepychaniu sie wśród tłumów oraz o zakupach online, tych robionych w zaciszu domowego fotela, z kubkiem herbaty w ręku ;) 

Po dziewiąte:
Nie jestem zakupoholiczką, po prostu lubię od czasu do czasu wydac trochę pieniędzy i kupić sobie coś fajnego ;) 



Po dziesiąte:
i chyba najważniejsze, żaden z wpisów który się tu pojawi, nie będzie wpisem sponsorowanym czy reklamowym. Jeśli wymienię nazwę/markę jakiegoś produktu, to tylko dlatego iż uważam że dana rzecz jest warta tego, aby nazwać ją po imieniu, a nie w celach zarobkowych. 

To chyba wszytko, być może w trakcie pisania, czy kupowania przypomni mi się coś jeszcze wtedy zaktualizuje tę listę.

I co zainteresowałam Was? 
Mam nadzieję, że tak i że będziecie zaglądać, aby zobaczyć co mi się podoba i na co "choruje", lub na co już zdążyłam wydać pieniądze ;) 



Pozdrawiam! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...