wtorek, 15 stycznia 2013

Sylwestrowo

Wpis noworoczny juz byl, jednak dzis chcialabym pokazac Wam jak wygladalo moje pozegnanie starego roku. W Sylwestra niestety musialam pojsc do pracy, co prawda tylko na 4 godziny, niby niewiele, ale... trzeba bylo rano wstac, wygrzebac sie, pojechac, wysiedziec swoje;/ no i na dodatek troche sie nie wyspalam. Coz bywa. Po powrocie do domu, cos zaczelam ogarniac w mieszkaniu, cos niby szykowac, ale doszlam do wniosku ze to co mam w planach jedzeniowych to jest takie do robienia i jedzenia od razu, wiec nawet za bardzo nie mialam czego wczesniej przygotowywac. Ugotowalam jedynie czerwony barszczyk, a z miesa z rosolu mialby byc paszteciki, mialy byc, ale sie nie doczekaly poniewaz K. wyjadl cale mieso z patelni;/ ech zostawic potwora glodomora w kuchni:( 
Ale wrocmy do kolejnosci wydarzen. Jakos tak caly dzien czulam sie taka zmeczona i spiaca, popoludniu postanowilam przestac walczyc, polozylam sie i zdrzemnelam, zeby moc w nocy troche posiedziec. No i jak sie polozylam, to obudzilam sie o 19 ;) hehe, ladnie zaczal sie moj Sylwester - od pobudki i wylegiwania sie pod kolderka;) Ostatecznie podnioslam sie i zaczelam cos dzialac w kuchni, jednak jakos slabo to szlo. Krecilam sie w kolko, lazilam tylko w koszulce i tanczylam rockandrolla ;) bylo ciekawie. Dopiero okolo 23 pojawilo sie cos na stole, a zaraz potem wyszlismy do parku popatrzec na fajerwerki. Ech zmarnowalismy poltorej godziny, aby przez 5 minut pogapic sie na sztuczne ognie ;/ no ale coz, bywa. Po powrocie do domu jeszcze troche posiedzialam, cos jeszcze przekasilam i poszlam spac okolo 2. Ot i caly moj fantastyczny Sylwester - mowilam juz ze go nie lubie? Oto dowod. 

Ok, na zakonczenie klika zdjec z bardzo slabego, w porownaniu z latami wczesniejszymi, edynburskiego pokazu fajerwerkow.












Pozdrawiam! 

8 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia! a jeśli chodzi o sylwester, cóż nie zawsze można go spędzić tak jakby się chciało, dlatego jest co rok by można go było poprawić :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki:) A co do Sylwestra to naprawde go nie lubie, to taka zabawa na sile ;/ Nie sadze zebym kiedys go polubila, zeby nie wiem jaki byl;)

      Usuń
  2. W Sylwestra wcale nie trzeba się bawić :) Można pójść spać, albo korzystając z tego, że 1 stycznia jest dniem wolnym, pooglądać do późna filmy, zapychając się mrożonkami :P
    Zdjęcia bardzo ładne :) Dobrze wiedzieć, że w tym roku sztuczne ognie były dużo słabsze nie tylko w Polsce :)
    Pozdrawiam!

    _________________________
    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie racja;) W tym roku chyba tak wlasnie zrobie - lezenie na kanapie, ogladanie filmow i jedzenie czegos gotowego, zamiast stania caly wieczor w kuchni;)
      PS. Widac kryzys daje znac o sobie wszedzie ;(

      Usuń
  3. Hej, co u Ciebie? Dawno nic nie pisałaś... :) wrócisz do nas?

    Przy okazji zapraszam serdecznie do udziału w konkursie.
    http://www.wnetrzazewnetrza.pl/2013/03/konkursowa-kapibara.html
    Można wygrać wspaniałe nagrody od sklepu Kapibara!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, ze napisałaś! Właśnie nie dalej jak wczoraj przeglądałam bloga i doszłam do wniosku, że dawno nic nie piałam! i że wypadało by to zmienić;)
      Postaram się dodać jakiś wpis w najbliższym czasie, a i do Ciebie napewno zajrze ;)

      Usuń

Serdecznie dziekuję za komentarze! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...