środa, 26 sierpnia 2009

Wakacje

Jadę na wakacje wygrzewać się na słońcu - bloga uzupełnię jak wrócę wypoczęta, pełna zapału, werwy i energii:)

niedziela, 16 sierpnia 2009

Finał leniwego tygodnia

W niedzielę po długim leniuchowaniu, w końcu trzeba było gdzieś wyjść. Postanowiliśmy odwiedzić muzeum Bank of Scotland czyli banku szkockiego. Wstęp jest darmnowy, a wystawa całkiem ciekawa - mówi o historii banku, procesie wytwarzania pieniędzy. Posiada również zbiór monet i banknotów - najstarsze pochodzą z XII wieku.
Po wizycie w muzeum, przeszliśmy się na Royla Mile, ale panuje tam niesamowity tłok i ścisk i ciężko się tam chodzi, także po 200 metrach zrobiłam w tył zwrot i poszliśmy do cyrku:)
W cyrku nie byłam strasznie dawno, ostatni raz chyba jako małe dziecko. W Edynburgu rozłożył się rodzinny cyrk moskiewski. Bardzo podobały mi się te występy - niestety nie można było robić zdjęć;( Byłam pod ogromnym wrżeniem cyrkowców, szczególnie gimnastyków oraz obsługi;)

sobota, 15 sierpnia 2009

Spokojny tydzien i leniwy weekend

Tydzień minął spokojnie i dość monotonnie, bez żadnych specjalnych wydarzeń, na szczęście był krótki, ponieważ w pracy byłam tylko 4 dni, jakoś minęło;)

wtorek, 11 sierpnia 2009

Leniwy poniedziałek

W ten poniedziałek na prawdę nie mogłam się podnieść, strasznie nie chciało mi się iść do pracy, no i ogólnie jakoś kiepsko sie czułam, postanowiłam więc zostać w domu. Zadzwoniłam tylko do firmy i usprawiedliwiłam się, po czym poszłam spać dalej... a dalej znaczy, że obudziłam się o 15 ;) Ależ poczułam się wyspana i odpoczęta:) Zdecydowanie obstaje za trzydniowym weekendem:)

niedziela, 9 sierpnia 2009

Refleksja

Doszłam do wniosku, ze muszę zamieszczać posty z większa częstotliwością, lub przynajmniej robić notatki w ciągu tygodnia, bo późnej nie pamiętam co chciałam napisać, a trzeba przyznać jest tego trochę bo sporo się dzieje;) A ponadto zamieszczanie postów hurtowo to już nie to samo;)

niedziela, 2 sierpnia 2009

Rowerem na zamek Blackness

W ubiegłą niedzielę wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. Naszym celem było miasteczko Bo’ness i zamek Blackness. Pojechaliśmy jedną stację pociągiem do Linlithgow, aby skrócić sobie nieco trasę i zaoszczędzić nogi na dojazd. Podjazd z Linlithgow okazał się nieco morderczy, ale daliśmy radę. Później czekała nas nagroda w postaci długiego i bardzo przyjemnego zjazdu, podczas którego prędkość sięgała 50km/h, a w samym Bo’ness serpentyny jak w górach. W Bo’ness znajduje się stacja kolei parowej i akurat dojeżdżając do niej usłyszeliśmy gwizd parowozu, po chwili nad drzewami ukazał się dym i usłyszeliśmy nadjeżdżający pociąg.

Od Chodzę i zwiedzam

Postanowiliśmy, że kiedyś musimy tu przyjechać w celu przejechania się koleją, zwiedzenia muzeum i kopalni przy okazji. Ponadto w tym miasteczku znajduje się również muzeum motoryzacji, tak więc jest tu wiele ciekawych rzeczy i szykuje się wyprawa na cały dzień.
Obok stacji kolejowej w dwóch starych wagonach kolejowych rozłożona była makieta i model kolejki. Pogapiłam się, popodziwiałam i … złapałam bakcyla;)

Efektem tego jest właśnie zakupiony model kolejki, mam nadzieję, że dotrze w tym tygodniu
Z Bo’ness skierowaliśmy się do celu naszej podróży - zamku Blackness. Postanowiliśmy możliwie jak najbardziej skrócić sobie trasę i postanowiliśmy pojechać znalezioną ścieżką – samym brzegiem zatoki. Ścieżka początkowo była bardzo fajna, szeroka i wygodna, wkrótce zamieniła się w kamienistą i bardzo wąską ścieżynkę, miejscami wiodącą po falochronie. Jednak mimo tych niedogodności udało nam się dotrzeć do zamku.
Ścieżka
Ścieżynka
Zamek Blackness jest bardzo ciekawy – położony nad samą zatoką, jego mur, w kształcie dziobu statku, wcina się w zatokę. Jak większość zamków w Szkocji tak i ten jest całkiem dobrze zachowany.
Blackness Castle
Zamek Blackness
Powrót z Blacness do Linlithgow był ciężki, ponieważ musieliśmy wspiąć się znad zatoki z poziomu 0
Po stanowiliśmy wrócić wzdłuż kanału, zanim jednak zjechaliśmy nad kanał zatrzymaliśmy się w bardzo sympatycznej knajpce na piwko.
Do Linlithgow dojechaliśmy wzdłuż kanału, jedzie się tam bardzo przyjemnie, cisza tam i spokój, czasami przepłynie jakaś barka, a dookoła pola i łąki.
Ścieżka rowerowa nad kanałem
W planach mamy przejechanie dłuższego odcinka z Falkirk do Edynburga, ale czekamy na dobrą pogodę, niestety ta jakoś nie sprzyja.
Do Edynburga wróciliśmy pociągiem.

sobota, 1 sierpnia 2009

Truck fest

W pierwszy sierpniowy weekend odbywał się w Edynburgu zlot ciężarówek. Wybrałam się tam żeby popatrzeć i porobić zdjęcia. Impreza ta była o wiele lepiej zorganizowana i ciekawsza niż poprzednia na której byłam o zmodyfikowanych samochodach. Na ciężarówkach się nie znam, ale lubię popatrzeć. I muszę przyznać, że było kilka ciekawych egzemplarzy.
Samochody ustawione były tematycznie, na początek wozy strażackie, karetki, wozy policyjne, itd.

Od Truck fest

Od Truck fest

Od Truck fest

Od Truck fest

Od Truck fest


Od Truck fest
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...